Dzisiejsza lekcja języka polskiego (23.03.2021.) zapowiadała się zupełnie normalnie.
Tradycją naszej klasy jest to, że logujemy się 5 minut przed lekcją. A więc dzisiaj też tradycyjnie byliśmy trochę wcześniej zalogowani i czekaliśmy, aż wybije odpowiednia godzina. 
I wtedy to się stało:  nagle rozbrzmiała melodia . Każdy był zdziwiony  i nie wiedział, co się dzieje , gdyż muzyka była naprawdę głośna. Szukaliśmy źródła tego zdarzenia.
Potem zdaliśmy sobie sprawę, że wspomnianą melodią był “Marsz Imperatora “. Wtedy uświadomiliśmy sobie, że to nasza pani postanowiła w ten sposób zacząć lekcję na temat “Gwiezdnych Wojen”.
Na zadanie domowe trzeba było przygotować przebrania: dziewczyny miały ubrać się na biało, a chłopcy na czarno. Pani poprosiła dzień wcześniej, żebyśmy tak przebrani zalogowali się na lekcję. Teraz zrozumieliśmy, dlaczego: symbolizowało to jasną i ciemną stronę Mocy z filmu G. Lucasa “Gwiezdne Wojny”. Ustawiliśmy kosmiczne tła , aby dodać klimatu i zrobiliśmy klasowe zdjęcie.
    Chwilę później pisaliśmy już  w punktach Kronikę Republiki. Pojawiło się pytanie, co to znaczy “kultowy “. Stworzyliśmy definicję tego słowa i podaliśmy kilka przykładów.
     Czy dziś maseczki ochronne są kultowe ? To krótkie pytanie podzieliło klasę . Jedna część uważała , że tak , gdyż są one powszechnie znane i używane. Druga strona  była zdania, że nie, gdyż większość ludzi nie lubi ich nosić, ale muszą . Wtedy rozpętała się “wojna”, która była tematem lekcji. Staś M. przewodził pierwszej drużynie , a Aniela drugiej.
Każde miało swoje argumenty, jednak tylko jedno miało rację: maseczki NIE są kultowe . Oczywiście, cieszą się popularnością, jednak wątpię, aby ktoś lubił je nosić . 
Wymienialiśmy kultowe zwroty, między innymi: “Niech Moc będzie z tobą!”. 
Potem rozmawialiśmy o okolicznościach powstania “Gwiezdnych Wojen “.
Okazało się, że autor, pisząc ten utwór, odnosił się do konfliktu Stanów Zjednoczonych i ZSRR , w którym każde z tych państw chciało udowodnić, że jest lepsze od drugiego, co prawie doprowadziło do katastrofy. Kraje te miały coraz dziwniejsze i coraz bardziej niebezpieczne pomysły. Rozmowa była bardzo ciekawa, nie spodziewaliśmy się, że kultowe “Gwiezdne Wojny” są nie tylko żartem, ale też przestrogą przed nadmiernym pragnieniem władzy.
  Uważam, że dzisiejszy język polski był interesujący i dawał do myślenia. 
Jednym z pytań, na które próbuję sobie po tej lekcji odpowiedzieć, jest pytanie o to, co by był, gdyby sporu między Stanami a Rosją nie zakończono w odpowiednim czasie ?
Czy dziś wszystko byłoby inne ?    

Ewa

 

 

Czy to prawda, że pandemia koronawirusa może nas powstrzymać przed podróżowaniem i wycieczkami do ciepłych krajów?
NIE! Jest to zdecydowanie NIEPRAWDA!
Najlepszym dowodem na to jest ostatnia lekcja języka polskiego w klasie szóstej, która odbyła się 22 marca 2021r.
Podczas tej lekcji przenieśliśmy się nie byle gdzie, bo aż na … Wyspy Karaibskie! Stało się to dzięki
powieści R. L. Stevensona. Razem z jego bohaterami popłynęliśmy na Wyspę Szkieletów ( omijając zdaleka Wyspę Czaszek) i tam poszukiwaliśmy skarbu.
Najlepszym piratem okazał się Franek, który przygotował świetną makietę wyspy z klocków Lego.
Mimo tego, że bardzo dokładnie ją przedstawił – skarbu nie znaleźliśmy. Potem studiowaliśmy mapy wyspy, przygotowane przez Staszka, Łucję i Szymona.
Staszek wykonał bardzo egzotyczną mapę – oblał ją kawą, bo stwierdził, że to surowiec egzotyczny.
Mapie wyszło to na dobre – nabrała ładnego, „starodawnego” koloru.
Szymon zaproponował ciekawe miejsce ukrycia skarbu – pod jeziorem! Opowiedział, że kiedy przypalał swoja mapę zapalniczką, żeby wyglądała na starą – do drzwi jego mieszkania zapukała sąsiadka, bo myślała, że jest pożar i chciała sprawdzić, czy nie trzeba dzwonić po straż pożarną.
Łucja popisała się wnikliwą znajomością lektury i na swojej mapie narysowała nawet kaczki cyranki, które podczas akcji utworu zrobiły wielki rwetes i zamieszanie.
Skarbu nie znaleźliśmy, a to oznacza, że … musimy tam powrócić! Hura! Lubimy powieści
przygodowe.